GRECKIE CYKLADY

GRECKIE CYKLADY
Wszelkie prawa zastrzeżone | All rights reserved by Richard Siorek

GRECKIE CYKLADY

GRECKIE CYKLADY

Grecja  okazała się być niezwykle ważnym krajem w naszym życiu.

Za pierwszym razem spędziliśmy tam nasz miesiąc miodowy. Dziesięć lat później Grecja była naszym dwuletnim przystankiem emigracyjnym. W tym roku, bezpośrednią okazją do odwiedzenia Grecji był ślub syna naszej przyjaciółki, nasze 40 lecie pożycia małżeńskiego i chęć spędzenia czasu z naszą przyjaciółką po prawie 17 latach niewidzenia. Georgette i jej rodzina bardzo naszą rodzinę wspierała podczas 2 letniego pobytu emigracyjnego, i to nie tylko moralnie.

GRECKIE CYKLADY
NAXOS | Wszelkie prawa zastrzeżone | All rights reserved by
Richard Siorek

Ślub odbył się na wyspie Naxos,  miejscu skąd pochodzi  panna młoda i jej rodzina.

Naxos jest największą wyspą i najbardziej urodzajną spośród wysp z grupy Cyklad.

Herodot 500 lat p.n.e. uważał ją za najlepiej prosperującą wyspę. Przez wieki wydobywano z gór korund używany między innymi  do wyrobu papieru ściernego i budowy dróg. Naxos jest drugim miejscem w Grecji, gdzie uzyskują z gór dobrej jakości marmury. Pierwsze miejsce zajmują okolice Aten. Pozostało sporo architektonicznych zabytków, właściwie ruin, ze świetności tej wyspy sprzed tysiącleci.

Kiedy wpływa się do portu, po lewej stronie na sztucznie usypanym półwyspie wita nas Portara – pozostałość po frontowych drzwiach prowadzących do świątyni Apolla. Przy porcie jest też kopia pomnika Sfinksa z Naxos (oryginał znajduje się w muzeum w Delfach).

GRECKIE CYKLADY
Portara, Naxos, Greece | Wszelkie prawa zastrzeżone | All rights reserved by Richard Siorek

Mieliśmy okazję zwiedzić ruiny świątyni bogini płodności Demetry ulokowanej bardziej w głębi lądu. W drugim lub trzecim wieku przebudowano świątynię pogańską na chrześcijańską; teraz jej ruiny bardziej przypominają pierwotną świątynię pogańską.

GRECKIE CYKLADY
Wszelkie prawa zastrzeżone | All rights reserved by Richard Siorek

Wyspa Naxos jest stosunkowo mniej znana i odwiedzana przez turystów, niemniej niezwykle urokliwa; jest bardzo górzysta.

Najwyższy wierzchołek, góra Zeus ma wysokość 1004 m.

Północno wschodnia część wyspy jest bardzo stroma, południowo zachodnia zaś łagodna  z piaszczystymi rozległymi plażami. Nadal istnieją w górach kamieniołomy skąd wycinane są bloki marmurowe. Przyklejone do skał malutkie białe cerkwie dodają uroku. Wioski rozłożone są nie tylko przy wybrzeżu, ale też wysoko na zboczach gór, co wraz z oliwnymi tarasami daje malowniczy obraz.

Nasz pobyt na Naxos podzieliliśmy na okres weselny, towarzyski i turystyczny dając pierwszeństwo przyjaciołom. Panna młoda pochodzi z wioski położonej w centrum wyspy, dawnej stolicy Chalki lub Halki. To niezwykle urokliwe miasteczko, jak wiele innych rozsianych po całej wyspie. Dużo tu malutkich sklepików, restauracji, kawiarenek, mniejszych i większych cerkiew. Jedna z nich została zbudowana w IX wieku i jest najstarszą z zachowanych bizantyjskich świątyń na tej wyspie.

GRECKIE CYKLADY
Wszelkie prawa zastrzeżone | All rights reserved by Richard Siorek

Legenda głosi, że nazwa Chalki pochodzi od zamożnych kowali brązu, osiedlonych na tym terenie przez weneckich okupantów w IX-X wieku. Pozostałością po weneckiej okupacji jest wieża, w której ślub brała nasza para młodych. W tej wieży mieszkali kiedyś zakonnicy. Teraz nabożeństwa odprawiają prawosławni.

Wieża Bazeos ( Bazeos Tower ) odległa jest kilka kilometrów od miasteczka Chalki. Architektura odbiega od tradycyjnych bizantyjskich kopulastych kościołów. Wieża ma bowiem przekrój kwadratowy, płaski dach, a całość wieży obramowana jest kwadratowym murem formującym w środku dziedziniec. Całość obiektu bardziej przypomina zamek niż kościół. Na tymże też dziedzińcu odbyła się uroczystość zaślubin, na którą została zaproszona cała wioska.

 

Kolejną pozostałością po weneckiej okupacji wyspy jest zamek położony na wzgórzu, tuż przy porcie największego miasta wyspy, Chora. Wenecki doża zbudował zamek z basztą skąd obserwować mógł napływające łodzie nieprzyjaciół.

Wenecja przez wieki miała na wyspie wielkie wpływy, większe niż Imperium Osmańskie.

W XVII wieku osiedliły się na wzgórzu siostry urszulanki, które prowadziły szkołę dla młodych dziewcząt aż do lat 70-tych ubiegłego wieku. Według historyków, katedra katolicka usytuowana tuż obok bursy, była zbudowana w XIII wieku.  Świątynia jest czynna do dziś, a w miejscu bursy mieści się teraz muzeum.

Około 400 osób mieszkało niegdyś wokół zamku w domach schodzących w dół do morza niczym klocki lego. Każdy dom miał cysternę na wodę i coś w rodzaju toalety/miejsca na odpadki. W XVII wieku jezuici założyli szkołę handlową, która funkcjonowała do 1929 roku. Jednym ze studentów był sławny Nikos Kazantzakis, autor “Greka Zorby”.

Na zamek i do kościoła prowadzą bardzo wąskie i kręte uliczki, ledwie na jedną osobę; mnóstwo tam schodków, zaułków, w których bardzo łatwo można się zagubić. Dojazd samochodem na zamek i do katedry nie jest możliwy. Zaułki jak i cała wyspa są bezpieczne dla turystów.

GRECKIE CYKLADY
Wszelkie prawa zastrzeżone | All rights reserved by Richard Siorek

Nie ma napadów, chuligaństwa czy pospolitego złodziejstwa. Uliczki czyste, wysprzątane, nie ma porozrzucanych śmieci, trochę plastikowych butelek było w okolicy portu.

Po przylocie zatrzymaliśmy się w małym, przez grecką rodzinę prowadzonym hoteliku. Kilkupiętrowy hotelik, z kilkoma pomieszczeniami, położony był niedaleko plaży. Do portu i zamku mieliśmy może 15 min na piechotę. Wynajęliśmy samochód, by móc pozwiedzać  wyspę i być łatwo dostępnymi na weselne imprezowanie.

Gdy goście weselni rozjechali się, wyruszyliśmy na zwiedzanie sąsiednich wysp: zaledwie 10 km oddalonej Paros, a potem Delos i Mykonos.

Mykonos  jest bardzo znana, a najbardziej z nocnego życia.

Dopływają do niej wielkie oceaniczne statki z tysiącami turystów. Malutkie portowe miasto z maleńkimi uliczkami ledwie jest w stanie pomieścić taki najazd.  Nie ma tam wysokich gór, są za to piękne wzgórza z rozsianymi prześlicznymi wiatrakami.

GRECKIE CYKLADY
Wszelkie prawa zastrzeżone | All rights reserved by Richard Siorek

Z Mykonos do niewielkiej wyspy Delos to zaledwie 20 min stateczkiem. Wyspa Delos to z kolei raj dla archeologów.

Delos ma 5 km długości i 1,5 km szerokości. Około 70 lat p.n.e. było to największe i najważniejsze miasto w ówczesnym świecie. Mieszkało tam około 40 tysięcy ludzi. I tak oto wpływamy małym stateczkiem do malutkiego portu i widzimy miasto w ruinie. Zaraz przy zejściu na molo jest budka, w której pobierają opłaty za możliwość obejrzenia ruin. W starożytnych czasach było to miasto kultu bogów greckich, święte miejsce dla starożytnych Greków.

Nazwa Cyklady oznacza grupę  wysp otaczających centralny punkt, jakim w ówczesnych czasach była Delos.

I jak to bywa ze świątyniami, z czasem rozwinął się handel, dzięki czemu miasto bardzo się wzbogaciło. Niestety inni mu tego pozazdrościli i około 50 p.n.e. napadli na to miasto i kompletnie je zrujnowali. Dopiero w XIX wieku odkryto tu starożytne zabytki. Delos jest znane z posągów: lwów które miały pilnować świątyń.

GRECKIE CYKLADY
Wszelkie prawa zastrzeżone | All rights reserved by Richard Siorek

Podobno odwiedzała Delos sama Kleopatra. Popiersia i posągi znalezione na wyspie rozsiane są po różnych muzeach. Na Delos też jest budynek muzeum; przynajmniej kilka posągów, popiersi, głów, które ocalały i zostały w miejscu gdzie przynależą. Kilka małych żółtych domków  rozsianych na wyspie służą obsłudze turystycznej i zapewnie archeologom. Nie ma na wyspie drzew, krzewów i oznak stałego zasiedlenia. Pozostały kamienno-marmurowe ruiny.

Paros z kolei, jest wyspą odległą za ledwie 10 km od Naxos.

Dobrze ją widać z miasta portowego Chora. Ma dwa porty: jeden ulokowany na północy wyspy, drugi na zachodzie. Cała wyspa jest w kształcie gruszki z jedną półkilometrową górą w centrum i zboczami schodzącymi do morza. Wokół Paros rozciągają się liczne niezamieszkałe malutkie wysepki. Wyspę tę nie nawiedzają tłumy turystów, jak ma to miejsce w Santorini czy Mykonos. Panuje tam cisza i spokój, w sam raz na miły wypoczynek.

Nasze zwiedzanie skoncentrowaliśmy na północy wyspy, na miasteczko Naousa. Główne miasto portowe leży po zachodniej stronie. Słynie ono z bazyliki zbudowanej w IV wieku przez cesarza  Konstantyna dla swojej matki Heleny.

GRECKIE CYKLADY
Wszelkie prawa zastrzeżone | All rights reserved by Richard Siorek

Na koniec wspomnę o jedzeniu. Wszystkie potrawy są przygotowywane na bieżąco, ze świeżych warzyw i owoców morza. Są smaczne i ładnie podane. Ryby podają z nocnego połowu, najczęściej z cytrynowym sokiem. Wyławiane ośmiornice pozbawiane są głowy, a potem rybak uderza nimi z całej siły o kamienie lub beton przez dobre kilka minut, by zmiękczyć mięso i zetrzeć powierzchniowy śluz. Potem taką ośmiorniczkę kucharz kroi na kawałki, marynuje je w winnym occie, i podaje jak gulasz z ziemniakami i papryką w sosie pomidorowym. Jest to danie tanie i popularne.

Popularne są też małe rybki smażone w całości, i w całości jedzone wraz z głową i ogonem. Moje ulubione potrawy to spanakopita, nadziewane bakłażany, kalamary,  jagnięcina oraz sałatka grecka choriatiki, z kozim białym serem. A grecki jogurt zmieszany z akacjowym miodem to niebo w gębie.

Ta nasza wyprawa na greckie wyspy na długo zostanie nam w pamięci.

 

 

 

Zdjęcia można zobaczyć na: https://www.flickr.com/photos/siorek/albums

 

Lidia Siorek
O Lidia Siorek 2 artykuły
Dr med. | Sioux Falls - South Dakota | USA

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


4 × two =