HISTORIA FLAGI BASKÓW

©MARIAN SAJNOG / RATOWNICTWO GÓRSKIE

HISTORIA FLAGI BASKÓW

HISTORIA FLAGI BASKÓW

Stacje telewizyjne – nie tylko europejskie –  podały, że Baskijska organizacja ETA postanowiła zakończyć swoją działalność. Tym samym, ludzie mieszkający w tych niesamowicie atrakcyjnych rejonach odetchną. A beznadziejna walka o własne baskijskie państwo zakończy się kompromisem, pozostawiając niesmak i pamięć o ponad 800 ofiarach tej organizacji.

Przy okazji wysłuchiwania telewizyjnych wiadomości naszły mnie wspomnienia ściśle związane z flagą ETA. W czasie wiosennej wyprawy na Mount Everest, za sąsiadów w bazie mieliśmy dwie wyprawy hiszpańskie; Basków i Katalończyków. Baskowie szli na Everest, Katalończycy na Lhotse. My, Polacy, z obiema wyprawami mieliśmy kontakt dobry, Hiszpanie między sobą niekoniecznie. Odwiedzaliśmy się, wymieniali żywność, kabanosy na oliwki, itp.

14 maja Baskowie drogą klasyczną zdobyli Everest zostawiając na górze flagę ETA, a znosząc ze szczytu pozostawione przez Cichego i Wielickiego – różaniec i termometr. Szczyt został zdobyty w pojedynkę. Stanął na nim Martin Zabaleta zostawiając na szczycie dwie flagi.

MARTIN ZABALETA & MARIAN SAJNOG ©MARIAN SAJNOG / RATOWNICTWO GÓRSKIE

Sukces Basków został przez nich tęgo opity, a ja przy okazji doświadczyłem co to znaczy mieć kaca na wysokości 5 tys. metrów npm.

Zbyt długo flagi na szczycie nie leżały, cztery dni później przez Andrzeja Czoka i Jurka Kukuczkę zostały zniesione.

©MARIAN SAJNOG / RATOWNICTWO GÓRSKIE

Zniesione flagi przeleżały w prywatnych zbiorach Zawadów wiele lat. Nie bardzo pamiętam jak to było, ale stanął problem czy by tych flag Baskom nie zwrócić. W końcu,  nie byle jaka pamiątka!

Osiem lat temu, z racji wykonywanych wtedy prac w Hiszpanii, przy pomocy wielojęzycznej Antenki czyli sekretarza naszej redakcji, nawiązaliśmy z Baskami kontakt. Tudzież złożyliśmy im wizytę w siedzibie ich Klubu (CLUB DE MONTAÑA GAZTEIZ), w Vitoria-Gasteiz.

©ANNA KOKESCH / RATOWNICTWO GÓRSKIE

Sympatyczne początkowo przyjęcie przerodziło się w bardziej lodowate, kiedy poruszyłem temat flagi. Pokazano nam oficjalną flagę, która była na Evereście. Te zniesione przez Andrzeja i Jurka dla naszych gospodarzy nie istniały. Przy okazji patrzyli na mnie nieco podejrzliwie – czy wtedy pod tym Everstem byłem?

Pożegnanie nie było wylewne. Ale dzięki temu, być może, flaga została w Polsce pod czujną opieką Ani Milewskiej- Zawadowej, stanowiąc nie tylko dowód zdobycia przez Polaków góry, ale też pamiątkę tamtych, bardzo skomplikowanych politycznie czasów.

Góry są poza złem i dobrem, i powinny też być apolityczne. Jak się okazuje – nie do końca.

Marian Sajnog
O Marian Sajnog 201 artykułów
Marian Sajnog - w latach 1973 - 1975 Naczelnik Grupy Sudeckiej GOPR