Z KRAINY ZORZY POLARNEJ

Z KRAINY ZORZY POLARNEJ
PIXABAY CC0 LICENSE – AURORA BOREALIS / RATOWNICTWO GÓRSKIE

Z KRAINY ZORZY POLARNEJ

Z KRAINY ZORZY POLARNEJ

W mroźny wieczór, w lutym 1997, prawie całe Północne Miasto wyległo nad zamarzniętą zatokę Yellowknife, Wielkiego Jeziora Niewolniczego, w północnych obszarach Kanady.  Na niebie tańczyła imponująca, wielokolorowa Zorza Polarna (nazywana Aurora Borealis). Kolory, od purpury po biel, fiolet i zieleń, zalegały cały horyzont w kierunku północnym. Zdawało się, kolory spadały do Ziemi, i powracały ku niebu. Słychać było delikatny szum, szelest. Odczuwało się pewnego rodzaju niepokój. Szokujące, zadziwiajace zjawisko. Oczarowanie. Staliśmy wszyscy zapatrzeni, zafascynowani.

Na tle Zorzy przemieszczała się Kometa Hale-Bopp. Widok wprost Biblijny.

Spektakl trwał dosyć długo, nie patrzyłem na zegarek. Rozeszliśmy się do domów. Właściwie należy powiedzieć – rozjechaliśmy się. Wszyscy dotarli nad Zatokę pojazdami. Przy -30C tego wieczoru, nikt nie ryzykował spaceru.

Na Północy zasiadłem na długie lata. Widziałem Zorzę wielokrotnie. Zainteresowałem się bliżej tym magicznym zjawiskiem natury. Wielu Czytelników z pewnością wie i rozumie co to jest Zorza Polarna. Ja podzielę się z Wami tym, co ja wiem na ten temat.

Aktywność Słońca w postaci wyrzutów materii w przestrzeń, powoduje tzw. Słoneczny Wiatr (Solar Wind).

Olbrzymie masy elektronów, protonów i  neutronów mkną z predkością 400 do 900 km/sek. Słoneczny Wiatr dociera do Ziemi w postaci plazmy. To jest “śmiertelny wiatr” niszczący życie biologiczne. Silne pole magnetyczne Ziemi chroni nas przed zgubnym “wiatrem”. Nie pozwala dotrzeć do naszej planety. Odchylony “wiatr” opływa Ziemię.  Rozpędzona materia słoneczna opływa Ziemię nie docierając do warstwy atmosfery. Jedynie na biegunach;-Północnym i Południowym, linie pola magnetycznego “rozluźniają” się. Ze szkolnej lekcji fizyki pamiętamy;-sztabka magnesu na biegunach wykazuje rozchodzące się linie magnetyczne.

Plazma słoneczna dostaje się do atmosfery ziemskiej. Na skutek zderzenia z atomami tlenu, azotu, argonu i pozostałych pierwiastków, elektrony wybijane są na wyższe orbity. Wybity elektron wraca z powrotem na swą orbitę wydzielając foton. A my, widzimy fotony.

W zależności od tego jaki atom został pobudzony;-tlenu, azotu, czy argonu – widzimy różne kolory. Kolory zależne są też od poziomu orbity z której spada elektron. I tak np. pobudzony tlen może emanować kolor biały lub czerwony, azot;-zielony, argon;-purpurowy. Pulsowanie plazmy słonecznej powoduje dynamikę Zorzy Polarnej i jej wędrowkę po niebie.

Zorza Polarna na półkuli północnej nazwana jest “Aurora Borealis”, na półkuli południowej – “Aurora Australis”.

W pasie nieco powyżej i poniżej 62-go równoleżnika północnego i południowego, zorza wyświetla się przez 24 godziny.  W tym pasie wyświetlenia są najbardziej intensywne. Jest niewidoczna w dzień, oraz gdy jest zachmurzenie. Znika również z naszego widoku gdy aktywność słoneczna jest słaba.  Wyobraźcie sobie; -świeci nad biegunami jak aureola nad głowa “świętego”.

Od zarania ludzkości obserwowano zorze. Różne kultury miały swoje rozumienie i  wytłumaczenie zjawiska.

Inuici z Północnej Kanady tłumaczyli, że falowanie światła jest spowodowane przez latarnie demonów, którymi te oświetlają sobie drogę.

Plemię Indian Algonquin wierzyło, że światła są refleksami gigantycznych flar zainicjowanych przez Kreatora Ziemi, oraz oznaczają że Kreator nadal kontynyuuje swe dzieło.

Ludy Fińskie z kolei wierzyły, że światło jest zapalane przez mistycznego lisa, który swym ogonem rozsyła iskry światła.

W mitologi Norwegów uważano, że rozległe światło zorzy to odbicie od broni i zbroi bogów maszerujących na wojnę.

W Północnej Ameryce, Inuici kojarzyli zorzę z duchami zmarłych. Światło kojarzyli z duchem, który został wywołany przez innego ducha.

Samowie; – w  legendach i wierzeniach, tłumaczyli zorzę jako obecność duchów. Uważali, że jeśli nie będziesz szanował zorzy, duch przyjdzie do ciebie na Ziemię, i zabije. Stąd też Samowie pozostawali w pomieszczeniach do chwili zaniku zorzy.

Czy w Polsce można zobaczyć zorzę? Tak, w północnym obszarze, nad morzem.

Będąc w roku 2005 na Śnieżce zwiedzałem Obserwatorium Meteorologiczne i zapytałem dyżurnego metereologa czy widuje Zorzę Polarną. Odpowiedział;-tak, ale rzadko.

W roku 1886 widziano zorzę nawet w Paryżu.

Powszechnie używane określenie “słoneczny wiatr” oddaje charakter przemieszczania się materii wyrzuconej ze Słońca. Oddaje dynamikę tego zjawiska. Laboratoria badające zjawisko zorzy określiły ten rodzaj materii jako plazmę. Fizyka określa plazmę jako medium posiadające właściwości magnetyczne, również elektryczne.

Plazma to czwarty stan skupienia materii.

Zorza Polarna, jak również Zorza Południowa, są pochodnymi odziaływania strumieni słonecznej plazmy na pierwiastki w atmosferze Ziemi. Stwarza to niezwykłe zjawisko tańczącego, kolorowego światła.

Niestety, nie tylko takie piękne zjawisko powoduje “słoneczny wiatr”. Aktywna, płynąca w przestrzeni kosmicznej słoneczna materia sprawia nam dużo problemów.

Gdy “wiatr” jest huraganem;-bardzo silne wyrzuty materii ze Słońca (co 11 lat), to mamy problemy z  systemami energetycznymi, zakłóceniami w telekomunikacji, uszkodzeniami podzespołów elektronicznych w satelitach. Przestają działać radary.

W roku 1882, w USA i Europie została uszkodzona sieć telegraficzna, co było spowodowane niezwykle silną aktywnością Słońca. Sto lat później, w roku 1989 słoneczny “wybuch” spowodował przeciążenie sieci przesyłowych w Kanadzie. “Wiatr” wzbudził (wyindukował) dodatkowe natężenie pradu. Nie pomogły standardowe zabezpieczenia. Sześć milonów ludzi przez długi czas pozostawało bez dostawy energii. Wyładowania były tak silne, że widziano je w Texasie i na Kubie. Czerwona poświata była widoczna niemal na całym świecie.

Ludzie podejrzewali;–rozpoczęła się wojna nuklearna.

Znamienny przypadek wydarzył się w maju roku 1967;- nagle przestał działać ostrzegawczy system radarowy na północy Kanady i USA. Postawiono w pogotowie siły powietrzne. Spodziewano się ataku nuklearnego z drugiej strony Oceanu Arktycznego.  Służba meteo USA w porę wyjaśniła przyczynę; to obłok plazmy (słoneczny wiatr) o wysokiej energii spowodował zakłócenia.

 

Zapisał Len Ran / Calgary 2018

Leon Urban
O Leon Urban 9 artykułów
Dzieciństwo (szkoła podstawowa) spędził w Przesiece, Karkonosze W latach 50 ubiegłego wieku był zawodnikiem "Stali". W latach 1962/1963 pracował jako ratownik sezonowy GOPR w Karkonoszach.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


1 × two =